XL Ogólnopolski Harcerski Rajd Wisła.

W tym roku odbył się wyjątkowy, ponieważ już czterdziesty Ogólnopolski Harcerski Rajd Wisła. Jest to  coroczny trzydniowy rajd, organizowany przez Chorągiew Mazowiecką. 19 maja łąccy harcerze wyruszyli na rajdowy szlak. Tym razem wybrali trasę rozpoczynającą się w Soczewce. Tematem przewodnim trasy była Apokalipsa 2040. Dominowała wizja katastrofalnej przyszłości, a całkowitej zagładzie mogli zapobiec jedynie uczestnicy, wykonując kolejne zadania. Dobrze się przygotowaliśmy. Przebraliśmy się za zombie, tak, aby nas nie atakowały, uznając za swoich. I tak oto przez dwa dni wędrowaliśmy specjalną strefą Zone, skażoną biologicznie, narażając się na ataki mutantów i spotykając po drodze ciekawe postaci. Nie wszystkie były przyjaźnie nastawione. Ale niektórzy chcieli nas nauczyć czegoś przydatnego do życia w strefie; odszyfrowywania tajnej wiadomości, strzelania do celu, sposobów na mutanty i zombie, udzielania pierwszej pomocy. Pierwszą noc spędziliśmy w Szkole Podstawowej w Górach. Doszliśmy tam szczęśliwi, że przeżyliśmy bezpiecznie... nic bardziej mylnego! Gdy tylko zapadła noc i wróciliśmy do swoich śpiworów po bardzo miłej integracji z innymi patrolami ze swojej tras, zaproszono nas na nocny spacer. Spacerowaliśmy grupowo ciemną nocą, trzymając się tylko cienkiego sznurka łączącego nas z innymi... a tu znowu napadły nas krwiożercze zombie! Biegały wśród nas, krzycząc próbowały nas oderwać od grupy. Na szczęście strażnicy, którzy wpuszczali nas do strefy za dnia, szybko ich zgładzili... Po nocnych przeżyciach niełatwo było rano wstać i ruszyć dalej do Gorzewa. Komendant trasy powiedział jednak, że tylko tam będziemy naprawdę bezpieczni. Podczas drogi znów co krok spotykaliśmy strażników z bronią, którzy sprawdzali czy nie jesteśmy przebranymi mutantami i nie próbujemy wydostać się ze strefy. Na każdym punkcie czekało nas też jakieś zadanie. Gdy dotarliśmy w końcu na miejsce byliśmy bardzo szczęśliwi. Słońce i zmęczenie mocno dawało się we znaki, ale cieszyliśmy się, bo przeżyliśmy... może jako jedyni na Ziemi... W Gorzewie spędziliśmy pełen atrakcji wieczór. Miłą niespodzianką było to, że otrzymaliśmy na miejscu rajdowe koszulki. Po posiłku i krótkim odpoczynku zostaliśmy zaproszeni na koncert zespołu Bayer Full. Gdy zapadła noc spotkaliśmy się na ogniobraniu, najpierw śpiewając i rozpalając ogień w swoich podobozach, następnie przechodząc trasami na "amfiteatr" i tam spędzając razem czas. Odbył się obrzęd ogniobrania połączony z montażem słowno-muzycznym nawiązującym do roku rzeki Wisły. Przedstawiciele wszystkich tras czytali opowieść o ośmiu siostrach, które zamieniły się w dopływy Wisły i na zawsze pozostały na mazowieckiej ziemi. Komendanci tras od pochodni, z którymi przyszli, odpalali poszczególne dopływy. Na zakończenie drugiego dnia rajdu czekała na wszystkich niespodzianka – pokaz laserów. Na naszym podobozie przed wyjściem mieliśmy jeszcze niespodziewanego gościa. To szaman, który przyszedł podziękować nam za uratowanie Ziemi. W niedzielę wzięliśmy udział w mszy polowej i po oficjalnym apelu, kończącym czterdziesty rajd Wisła, rozjechaliśmy się do domów. Był to tym bardziej wyjątkowy rajd, ponieważ brało w nim udział prawie tysiąc uczestników. Cieszymy sie, że mogliśmy być wśród nich, a wspólne przeżycia i wspomnienia z pewnością długo w nas pozostaną. Na rajdowym szlaku towarzyszyły nam dh Bernadeta Złotowska i dh Ewa Krzywda. 

Tekst i zdjęcia Ewa Krzywda

Opublikowano: 14 lipca 2017 23:03

Kategoria: Aktualności

Zdjęcia:

Wyświetleń: 240

Wszelkie prawa zastrzeżone © Szkoła Podstawowa im. ppor. Emilii Gierczak

Realizacja: Superszkolna.pl

Zaszyfrowany adres tej strony